Poziomować, zatrudniać czy nic nie robić?


Zacznę od tego na czym polega poziomowanie produkcji.

Poziomowanie produkcji jest to metoda harmonogramowania w której głównym celem jest stworzenie takiego planu produkcji, który będzie zoptymalizowany pod kątem wykorzystania zasobów produkcyjnych.

Żeby wyjaśnić dokładniej posłużę się prostym przykładem.

Mamy linię produkcyjną na której jedna maszyna na jednej zmianie może wyprodukować jedną sztukę produktu w ciągu miesiąca. Obecnie mamy 10 takich maszyn i 30 operatorów do obsługi tych maszyn. Czyli nasza linia jest w stanie wyprodukować 30 sztuk produktu miesięcznie. Na wykresie przedstawionym poniżej umieściłem informacje na temat przyszłego zapotrzebowania na ten produkt. Widać doskonale, że w niektórych miesiącach zapotrzebowanie jest większe niż nasze zdolności produkcyjne a w innych mniejsze.




Oznacza to, że jeśli będziemy produkować 1:1 pod zapotrzebowanie (co w dalszym ciągu zdarza się w wielu organizacjach) to w miesiącach, kiedy zapotrzebowanie będzie większe, nie będziemy w stanie zrealizować zamówień na czas. A w miesiącach, kiedy zapotrzebowanie jest mniejsze nie będziemy w stanie zapewnić pracy operatorom na wszystkich maszynach (zwłaszcza jeśli nasz materiał też jest zamawiany pod zapotrzebowanie klienta i w okresach zmniejszonego zapotrzebowania nie jest potrzebny), czyli nasze capacity utlization (współczynnik wykorzystania zasobów produkcyjnych) będzie niski.





Brak reakcji


I tutaj może nasunąć się pierwsze rozwiązanie – zatrudnijmy więcej ludzi, zróbmy czterobrygadówkę i wtedy będziemy w stanie zrealizować wszystkie zamówienia klientów, bo to jest priorytet. I owszem to zadziała. Ale jak widać na poniższym wykresie jednocześnie pogłębi to problem z odpowiednim wykorzystanie zasobów. Co automatycznie przełoży się na wzrost kosztów wytworzenia.



Zwiększanie zdolności


Rozwiązaniem alternatywnym jest tutaj oczywiście wypoziomowanie produkcji. Czyli takie jej harmonogramowanie, aby w okresach mniejszego zapotrzebowania wyprodukować nadwyżki, które pomogą nam realizować płynnie zamówienia w okresach wysokiego zapotrzebowania. Oczywiście, żeby być w stanie to zrealizować musimy jednocześnie odpowiednio ustawić sygnał wysyłany do dostawców – tak, żeby materiał był dostarczany pod plan produkcji a nie pod zapotrzebowanie klientów.




Poziomowanie produkcji


Jak to działa? Przedstawię omawiając na przykładach 3 powody, dlaczego warto poziomować produkcję.


Powód 1 Wykorzystanie mocy produkcyjnych

Wykresy powyżej przedstawiają harmonogram produkcji w stanie bazowym, po podniesieniu zdolności produkcyjnych i po wypoziomowaniu produkcji. Nad każdym wykresem jest przedstawiony wskaźnik procentowego wykorzystania mocy produkcyjnych (utilization). Jak widać najwyższy współczynnik wykorzystania mocy otrzymujemy przy poziomowaniu produkcji a najniższy przy podnoszeniu mocy produkcyjnych.


Powód 2 Terminowość

Głównym zadaniem poziomowania produkcji jest zapewnienie odpowiedniego serwisu do klientów. Jak widać na wykresach w przypadku poziomowania produkcji budujemy tymczasowy bufor, który w okresach, w których zapotrzebowanie przewyższa nasze zdolności produkcyjne, absorbują tą nadwyżkę.


Powód 3 Zapasy

Jest jeszcze druga warstwa problemów które powoduje niewypoziomowana produkcja. W sytuacji sygnał wysyłany do dostawców wynika z przełożenia 1:1 zapotrzebowania klienta, materiał jest dostarczany, mimo że nasze zdolności produkcyjne nie są w stanie go przerobić. Na poniższych wykresach widać, że jeśli wypoziomujemy produkcję materiał, jest zużywany na bieżąco. A w przy niewypoziomowanej produkcji, gdzie zapotrzebowanie przekracza nasze zdolności produkcyjne, rośnie nam zapas materiałów, których nie jesteśmy w stanie zużyć. Oczywiście przy wypoziomowanej produkcji budujemy bufory wyrobów gotowych. Więc nasza wartość zapasu tak czy inaczej rośnie, ale jest jedna subtelna różnica. Zapas wyrobów gotowych w tym przypadku ma swoją funkcję: jest potrzebny, żeby zapewnić ciągłość dostaw do klienta zgodnie z jego zapotrzebowaniem. Natomiast zapas materiałów przy niewypoziomowanej produkcji jest po prostu zapasem zbędnym (nie odczulibyśmy, żadnych negatywnych skutków, jeśli tego zapasu by nie było).


Poziomowanie



Zwiększanie zdolności


Brak reakcji



Podsumowanie.

Różnice w efektach między poszczególnymi podejściami można zobaczyć w tabelce.

O ile sytuacja bazowa, czyli „nic nie robię” ewidentnie jest nie do zaakceptowania. To pomiędzy zwiększaniem zdolności produkcyjnych a poziomowaniem produkcji warto już się zastanowić. Przewagą zwiększania zdolności produkcyjnych jest niski poziom zapasów, czyli brak konieczności mrożenia kapitału, ale z drugiej strony charakteryzuje się bardzo niskim poziomem wykorzystania zdolności produkcyjnych. Natomiast poziomowanie produkcji wymaga nakładów kapitałowych w zapasy, ale daje też wysokie wykorzystanie zdolności. W ocenie które rozwiązanie jest lepsze odwołam się do starej jak świat zasady: to zależy. W większości przypadków poziomowanie produkcji da nam na pewno dużo lepsze efekty, ale na pewno znajdą się firmy i sytuacje w których to zwiększenie zdolności (np. tymczasowe) będzie dużo lepszym pomysłem. Zawsze należy się zastanowić co bardziej warto zrobić (i nie mylmy tutaj z tym co się bardziej opłaca, bo nie zawsze to co się opłaca warto robić).